• Wpisów:3
  • Średnio co: 1 rok
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 18:04
  • Licznik odwiedzin:1 102 / 2304 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Jak przekonać Faceta Twojego życia do większego zainteresowania Tobą? Do spędzania więcej czasu razem? Zrobić mu awanturę- taka- jaka potrafi zrobić tylko bardzo wkurwiona kobieta. W pewnych sytuacjach nie potrafimy się odnaleźć, nie mówiąc już o racjonalnym przemyśleniu czegokolwiek. Mimo wszystko jesteśmy strasznymi egoistkami i zrobimy WSZYSTKO by postawić na swoim. A ''awantura'' miała na celu tylko jedno: Odciągnąć Go od dziecka. Konkretniej: Jego dziecka. Wcale nie znaczy to, że jestem jakimś potworem, myślę tylko o sobie i gdzieś mam uczucia innych. Po prostu jak każdy nienawidzę być na drugim miejscu. Nie chodzi o zazdrość o Tego Bachora, który przez swoje pojawienie się na tym świecie zniszczył życie wszystkim. Zresztą nie tylko życie, ale i nasz związek. Chodzi o to, że nie można przez cały czas zabiegać o czyjąś uwagę. I problem w tym, ze nie potrafię zaakceptować tej drugiej, najważniejszej osoby w Jego życiu. Konkurowanie z dzieckiem byłoby niemożliwe, wręcz głupie;p
Poprosiłam Go by zrzekł się praw rodzicielskich. Wtedy po raz pierwszy zobaczyłam, że jestem od Niego całkowicie zależna i jak dotąd zrobiłabym to, czego tylko by sobie zażyczył. Teraz jestem pewna i nie zamierzam zmienić zdania.

Raczej jednak miałam ""jakieś" uczucia, bo starałam się zrozumieć. To, że nie wyszło to inna bajka...;p
 

 
Godzinami mogłabym oglądać miny sflustrowanych idiotów, którzy myśla, że już ich nic w życiu nie zaskoczy. Jednak i oni sa omylni.Oboje jestesmy szczesliwi, oboje w sobie zakochani, zafascynowani soba, o tak skarbie, ta chwila moglaby trwac wiecznie. wreszcie jestesmy na miejscu. nigdy bym sie nie spodziewala, ze samotny mezczyzna moze miec urzadzone mieszkanie z taka klasa, wyrafinowaniem, dobrym gustem. minimalistycznie, ale przytulnie. wchodze do salonu. z rogu pokoju bije swiatlo starej lampki. za oknami juz dawno zapadl zmrok. siadamy na duzym dywanie, oparci o sofe sluchamy starych piosenek, saczac powoli slodkie, czerwone wino. Po blisko pol godziny zmeczeni i glodni dopadamy do bogu ducha winnej lodowki smiem twierdzic, ze jest w niej tylko swiatlo, kila piw i....nutella. woiesz co lubie najbardziej wchodzimy do lozka jedzac ja paluchami ogladamy jaka "fantastyczna" komedie na DVD. Twoja obecnosc, ta bliskosc, ktora pierwszy raz w zyciu czuje tak bardzo nie pozwala mi sie na niczym skupic. w koncu zmeczona zasypiam w Twoich raamionach z tym zajebistym poczuciem, ze jutro znowu sie w nich obudzę
  • awatar Gość: Chcemy więcej! Chcemy więcej! ;D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
15.00 Późna jesień. Ubrana w <prawdopodobnie> swoje najlepsze ciuchy, z różą w ręce zmierzam w kierunku fontanny. Tak banalnie zaczyna się początek naszej niebanalnej znajomości. Poznaje Cię od razu. Wysoki, przystojny brunet z lekkim, kilkudniowym zarostem nie moze obok mnie przejść niezauważony. Zamiast umówinej jednej róży masz ich cały bukiet. Zaczynamy rozmawiać. Na początku dość niepewnie, lecz z minuty na minutę nasza rozmowa staje się coraz głębsza. Po około godzinnym spacerze robi sie dość chłodno, więc może...wybierzemy się do Ciebie?
To cudowne uczucie, gdy trzymasz mnie za rękę, gładzisz po policzku, głaskasz moje włosy mogłoby trwać wiecznie. Przez całe 3 lata pisania SMSów, na GG itp nauczyłam Cie jednego: Nie przejmuj się tym co mówią ludzie. Żyj dla siebie! Widąc jesteś mało pojętnym uczniem, skoro dopiero teraz to do ciebie zaczyna docierać Zmarznięci spokojnie idziemy wąskimi ulicami do Twojego mieszkania. Wspaniale jest patrzec na innych, tak strasznie zbulwersowanych przechodniów. Szczerze powiedziawszy dość dziwnie musi wyglądać 16latka z 30latkiem trzymający się za ręce i całujący na środku ulicy